Nawigacja

Stroszek – co dalej?

W ostatnim czasie trudno natknąć się na pozytywne nagłówki o naszym mieście. Co chwilę na światło dzienne wychodzą większe lub mniejsze afery. W dodatku władze miasta nie widzą w tym żadnego problemu. Nie widzą albo nie chcą widzieć. Pytanie, dlaczego tak się dzieje, zadaje sobie wielu mieszkańców. Nie chcę tutaj nikogo oskarżać, ale czasem najprostsze wnioski okazują się być właściwe.

Nasza część miasta jak dotąd wydaje się być oszczędzona od afer, zwłaszcza śmieciowych, ale czy na pewno?

Obecnie panuje pogląd, że Bytom nie jest najlepszym miejscem do nabycia nieruchomości, a jeżeli już, to należy ich szukać w obrębie Osiedla Stroszek, Sójczego, Vitoru, Suchej Góry czy Stolarzowic. W tym rejonie również zlokalizowano Katowicką Specjalną Strefę Ekonomiczną, mającą na celu ściągnięcie inwestorów do Bytomia.

Na pierwszy rzut oka wszystko zmierza w dobrą stronę. W ciągu ostatnich dwunastu lat wiele budynków zostało poddanych termomodernizacji, powstały place zabaw, które dają wiele radości najmłodszym oraz ich opiekunom. Nawet strefa, po długim okresie stagnacji, znalazła w końcu swojego pierwszego inwestora.

Są to jednak tylko nieliczne pozytywne przykłady, a modernizacja budynków to zasługa ich właścicieli czy to ze wspólnot, czy też spółdzielni, a nie władz.

Za to władze karmią nas śmieciami, choć na razie – w porównaniu do innych dzielnic – proceder odbywa się na mniejszą skalę. W ostatnich dniach dosłownie zaorany został stadion sportowy Ruchu Radzionków. Oczywiście klub bytomski nie jest, ale to głównie nasze dzieciaki odbywały tam regularnie swoje zajęcia. Kto z nas pamięta jeszcze Stadion SKS Start Bytom przy ul. Strzelców Bytomskich, który został zasypany odpadami, w tym niebezpiecznymi i w roku 2017 stał się „gwiazdą” programu „Uwaga”?

Również w roku 2017 władze miasta wyraziły zgodę na składowanie i magazynowanie wielu odpadów, w tym odpadów niebezpiecznych na terenie zakładów „Jopek” w niedalekim sąsiedztwie parku krajobrazowego, terenu Natura 2000 i – a może przede wszystkim – rezerwatu przyrody Segiet. Coraz częściej słychać sygnały, że w terenie Dolomitów zwożone i składowane są odpady. Aż strach pomyśleć, co czeka naszą dzielnicę, jeżeli obecna władza pozostanie u steru.

Cały Bytom potrzebuje jasno sprecyzowanego planu rozwoju. Jednego celu nadrzędnego oraz wielu celów pomniejszych, które za kilka lat doprowadzą nas do tego właśnie punktu. Na pewno dla nas – społeczników – cel wydaje się jasny, natomiast tylko zaplanowana skoordynowana realizacja celów pomniejszych (remonty ulic, stworzenie i utrzymanie przestrzeni rekreacyjnej, inwestycje w kulturę i rekreację) może sprawić, że cel uda się osiągnąć

Wojciech Bryś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *