Nawigacja

O „bezpiecznym” wydobyciu węgla

Mieszkańcy Miechowic podjęli inicjatywę apelu oraz innych działań, zmierzających do ograniczenia wydobycia węgla pod ich dzielnicą. Z powodu eksploatacji węgla pod dzielnicą pękają budynki, a na ulicach wyrastają garby.

Przy placu Słonecznym rozebrano dawną szkołę, do końca października Bytomskie Mieszkania muszą zlikwidować budynek mieszkalny przy ul. Lema 4, a lokatorzy kamienicy przy ul. Chroboka 9a w ciągu tygodnia musieli się wyprowadzić ze swoich mieszkań, bo konstrukcja budynku została tak poważnie uszkodzona, że dalsze przebywanie w środku zagrażało ich bezpieczeństwu. Powtarza się historia z Karbia. Z powodu szkód górniczych dach nad głową może stracić nawet 200 rodzin mieszkających w Miechowicach. Aż 41 budynków jest objętych szczególnym nadzorem.
Tym samym wrócił temat skutków działalności górniczej dla całego miasta. Do akcji włączył się przedsiębiorca górniczy, wykupując szereg usług PR, zwłaszcza w prasie regionalnej. Dołączyły związki zawodowe, atakując wszystkich, których uznały za wroga, zwłaszcza mieszkańców. No i oczywiście prezydent Bytomia Damian Bartyla, który tłumaczył mieszkańcom: KWK Bobrek-Piekary to wielka wartość Bytomia, a Węglokoks Kraj to rzetelny partner, z którym prowadzimy stały dialog na temat likwidacji szkód górniczych.
Zaczęto straszyć, że mieszkańcy, chcący ograniczenia wydobycia i prowadzenia go w bezpieczny sposób, chcą zlikwidować ostatni duży zakład pracy. Nastąpił podział bytomian na przeciwników i zwolenników kopalni.
Tydzień temu miał miejsce trzeci już w tym roku wstrząs. I mało kto go nie poczuł, bo był wyjątkowo mocny, co potwierdzili mieszkańcy setkami wpisów w internecie. Oczywiście informacje o stratach były jak zawsze ograniczane, choć i tak sporo się przebiło w porównaniu do poprzednich wstrząsów.
Jak się w tej sytuacji mają te wzajemne ukłony ze strony prezydenta i związkowców: KWK Bobrek-Piekary to wielka wartość Bytomia a Węglokoks Kraj to rzetelny partner, z którym prowadzimy stały dialog na temat likwidacji szkód górniczych. Jedyny słuszny kierunek to jak najdłuższa praca kopalni przy jednoczesnej trosce o bezpieczeństwo mieszkańców i skuteczna likwidacja efektów eksploatacji górniczej.
Zderzmy je z oszczędną relacją: Potężny wstrząs w kopalni zniszczył domy w Bytomiu… Czegoś takiego jeszcze nie przeżyliśmy. Bałam się, że dom się zawali… Z powodu silnego wstrząsu w KWK Bobrek-Piekary uszkodzone zostały kominy i wnętrza niektórych domów.
Na szali mamy bezpieczeństwo 130 tysięcy bytomian. Prezydent opiniuje plan ruchu, może stanąć po stronie mieszkańców lub po stronie kopalni. Damian Bartyla wybrał tę drugą opcje.
Przedsiębiorca górniczy zapewnia: dokładamy wszelkich starań, by wydobycie było prowadzone w sposób bezpieczny, z minimalnym skutkiem dla powierzchni, ale też niwelujemy skutki wieloletnich zaniedbań – mówił Grzegorz Wacławek, prezes Węglokoksu Kraj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *