Nawigacja

Nie jest dobrze

Tegoroczne badanie „Europolis. Bezpieczne i otwarte miasta”, przeprowadzone przez Fundację Schumana może bytomian niepokoić. Jak wynika bowiem z danych zawartych w raporcie nasze miasto jest jednym z piętnastu najniebezpieczniejszych i najmniej otwartych w Polsce.

Fundacja Schumana opublikowała ranking, w którym za miasto bezpieczne uznaje „miasto, w którym wszyscy mieszkańcy, niezależnie od ich religii, pochodzenia i koloru skóry, mają pewność utrzymania poczucia bezpieczeństwa, które stabilizuje ich życie i pozwala na rozwój”.

W ocenie 66 miast na prawach powiatu z całej Polski specjaliści Fundacji Schumana zastosowali pięć kryteriów:

  • bezpieczeństwo publiczne (ogólny poziom przestępczości),
  • poczucie bezpieczeństwa jednostkowego (oceniano m.in. poziom przemocy domowej),
  • bezpieczeństwo komunikacyjne (przede wszystkim liczba kierowców zatrzymanych za jazdę po alkoholu i liczba śmiertelnych wypadków drogowych),
  • bezpieczeństwo społeczno-ekonomiczne (badano poziom zarobków, stopień bezrobocia, dostęp do miejsc w publicznych żłobkach),
  • otwartość na osoby spoza Polski, w tym przyjmowanie pracowników z innych krajów (głównie Ukraińców).

W ogólnopolskim rankingu Bytom zajął kiepską lokatę. Nasze miasto znalazło się w wśród ostatnich 15 miast plebiscytu (miejsca 51-66) wraz z Białymstokiem, Chorzowem, Częstochową, Dąbrową Górniczą, Jelenią Górą, Krosnem, Łodzią, Mysłowicami, Piekarami Śląskimi, Piotrkowem Trybunalskim, Rudą Śląską, Siemianowicami Śląskimi, Świętochłowicami, Wałbrzychem i Włocławkiem. Wśród dwudziestu najbezpieczniejszych miast Polski pojawiły z miast województwa śląskiego jedynie Żory, osiągając 12. miejsce.

W kategorii bezpieczeństwa publicznego, gdzie ocenia się skuteczność działania organów ścigania, poziom różnego rodzaju przestępczości i występowanie sytuacji zagrożenia, m.in. pożarów również nie osiągnęliśmy dobrej lokaty. Zgodnie z oceną Fundacji Schumana trafiliśmy do niesławnej piętnastki, obok Chorzowa, Dąbrowy Górniczej, Gliwic, Gorzowa Wielkopolskiego, Katowic, Legnicy, Nowego Sącza, Rudy Śląskiej, Sopotu, Sosnowca, Świętochłowic, Wałbrzycha, Włocławka, Wrocławia i Zabrza.

W rankingu otwartości na innych również ciężko w naszym przypadku szukać pozytywów. Odnotowaliśmy jeden z najsłabszych wyników, a przy tym najniższą atrakcyjność dla obcokrajowców. Co interesujące, Ruda Śląska i Chorzów, nasi najbliżsi sąsiedzi dzielą z nami tę samą lokatę.
Źle jest również w sprawie bezpieczeństwa społeczno-ekonomicznego, w tym zaspokojania potrzeb socjalnych, stabilności rynku pracy, poziomu ubóstwa, a także jakości zabezpieczeń zdrowotnych i senioralnych. Osiągnęliśmy tu najniższe wyniki razem z Chorzowem, Łodzią, Piekarami Śląskimi, Sosnowcem i Świętochłowicami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *