Nawigacja

W tym mieście straszy

Proces wyboru inwestora strategicznego dla PEC Sp. z o.o. ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego oraz budowę nowoczesnego, efektywnego i przyjaznego środowisku systemu ciepłowniczego w Bytomiu i Radzionkowie – to fragment opłaconego przez Urząd Miejski ogłoszenia.

Z tej wypowiedzi jasny jest wniosek: najwyraźniej Bytom obecnie nie ma zapewnionego bezpieczeństwa energetycznego. A przecież to jeden z filarów funkcjonowania miasta.

Dlaczego dowiadujemy się o tym teraz? A może jest tak, że dziś jeszcze to bezpieczeństwo ma, a jutro już mieć nie będzie? No, ale to też trzeba chyba nam jakoś wyjaśnić…

Niestety prezydent Bartyla nie czuje potrzeby mówić bytomianom, gdzie są zagrożenia bezpieczeństwa. Nie wiemy, czemu Bytom miałby je stracić. Prezydent – ustami swoich urzędników – straszy, ale kiedy pytamy, czego konkretnie mamy się bać, nie odpowiada…

Wobec tego spróbujemy wyjaśnić, o co chodzi z tym inwestorem strategicznym. Gdy sytuacja przedsiębiorstwa nie jest zbyt korzystna, płynność finansowa nie jest utrzymywana, wówczas poszukuje się często inwestora strategicznego, który przeprowadzi ową firmę przez trudny dla niej okres. Inwestor strategiczny przejmuje ponad pięćdziesiąt procent udziałów w firmie, czyli powierza ona w władzę nad sobą w ręce obcego podmiotu gospodarczego. Nowy większościowy właściciel będzie miał jeden priorytet: zysk. Wzrost cen za ogrzewanie w tej sytuacji bez wątpienia nastąpi.

Sytuacja Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej jest – w porównaniu do wielu podobnych firm, a nawet do samego miasta – wyjątkowo korzystna. Nie wypominając płynności finansowej…

Więc pudło. No to co? Niestety prezydent Bartyla nie powiedział, dlaczego uważa, że należy budować nowoczesny, efektywny i przyjazny środowisku system ciepłowniczy w Bytomiu i Radzionkowie, skoro taki już istnieje… Może sam zmienił kryteria oceny nowoczesności, efektywności i przyjazności środowisku, tylko zapomniał się z mieszkańcami tym podzielić… Nasza redakcja zapewnia Państwa, że na pytania odnoszące się do oceny tego systemu ciepłowniczego oraz tego, który ma powstać, też nie dostaliśmy odpowiedzi. Choć zgodnie z prawem powinny zostać udzielone. Najwyraźniej urzędnicy i prezydent Bartyla myślą, że stoją ponad prawem.

Władze miasta nie odpowiadają na nasze pytania odnoszące się do własnych zamierzeń w sprawie PEC. Publicznie zabierają za to głos pracownicy PEC. A my sami spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie, czego mamy się bać: domniemanej utraty bezpieczeństwa energetycznego czy wzrostu rachunków za ogrzewanie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *