Nawigacja

Najważniejsza inwestycja odrzucona

Już po raz drugi Bytom nie pozyskał dofinansowania kluczowej inwestycji infrastrukturalnej czyli budowy obwodnicy nazywanej Centralna Trasą Północ – Południe. Warto przypomnieć, że pomysł dokończenia przebudowy układu komunikacyjnego powstał już w trakcie budowy III etapu Obwodnicy Północnej Aglomeracji Górnośląskiej, przed rokiem 2012.

Decyzję o konieczności budowy kolejnej obwodnicy podtrzymał prezydent Bartyla, miała ona być największym projektem infrastrukturalnym, uzupełniającym przygotowywany siedmioletni program kompleksowej rewitalizacji i odnowy tego miasta (2016-2022). Powstały projekt zakłada jednojezdniową drogę (z jednym pasem ruchu w każdym kierunku) o długości 6,6 km, połączoną rondami z ulicami: Strzelców Bytomskich (na wysokości ul. Odrzańskiej), Olimpijską, Wrocławską, Składową, Zabrzańską (z układem prowadzącym m.in. do planowanego centrum przesiadkowego na placu Wolskiego) i Łagiewnicką.

Pierwotnie bytomscy samorządowcy zadeklarowali budowę BeCetKi etapami. Kiedy te założenia znalazły się w wojewódzkim planie transportowym, władze miasta w ostatnim dniu naboru przysłały pismo, że jednak wycofują się z „etapowania”. W tym czasie zmieniony plan był już wysłany do Brukseli, a więc obowiązujący.
O ocenę tej sytuacji poprosiliśmy między innymi radnego Rady Miejskiej w Bytomiu, Mariusza Wołosza.

Jak Pan skomentuje informacje o odrzuceniu wniosku o dofinansowanie z środków Unii Europejskiej budowy obwodnicy czyli Bytomskiej Centralnej Trasy Północ – Południe?
Krótko mówiąc to skandal. Zwłaszcza, że wniosek został odrzucony z przyczyn formalnych. To świadczy o rażącej niekompetencji obecnie rządzących. Jak można przeoczyć zgodność projektu z Planem Rozbudowy Dróg Wojewódzkich, który jest dokumentem strategicznym?
Czy wcześniej były podejmowane starania o dofinansowanie BeCeTki?
Tak, miasto zgłosiło go już do pierwszego konkursu RPO dotyczącego dróg wojewódzkich – jednak nie został on wówczas wybrany do dofinansowania. A przecież mówimy o niebagatelnej kwocie. Projekt zakłada wydatkowanie blisko 300 milionów złotych, to śmiało można powiedzieć rażąca niegospodarność i działanie na szkodę miasta.
Czy jest szansa na pozyskanie środków zewnętrznych w przyszłości?
Trudno dzisiaj wyrokować. Dla mnie projekt ten jest priorytetem, który jest kluczowy dla rozwoju Bytomia. Zrobię wszystko, aby został on zrealizowany.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *