Nawigacja

Już witał się z gąską…

Miejski Zarząd Dróg i Mostów w Bytomiu ogłosił przetarg na budowę BeCeTki – Bytomskiej Centralnej Trasy Północ-Południe. Budowa 6,6 km drogi ma się rozpocząć w listopadzie. Ale czy się istotnie rozpocznie? Świeżo mamy w pamięci odłożenie przez radnych w czasie wydatkowania 800 000 zł z bieżącego na przyszły rok. Uzasadnili to brakiem ostatecznej decyzji środowiskowej powstałym wskutek odwołania Górnośląskiego Towarzystwa Przyrodniczego oraz opóźnieniem wydania tzw. odstępstw od przepisów techniczno-budowlanych przez Ministra Infrastruktury i Budownictwa. Odwołanie było skutkiem niekompletnej i pobieżnej inwentaryzacji przyrodniczej przedstawionej przez inwestora w raporcie o oddziaływaniu przedmiotowej inwestycji na środowisko – wyjaśnia Agnieszka Korbel z Górnośląskiego Towarzystwa Przyrodniczego. Teraz do tego doszła jeszcze

odmowa unijnego wsparcia budowy trasy.

Projekt nie znalazł się na liście inwestycji, którym przyznano dofinansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego.

Miasto ubiegało się o ok. 251 mln zł na tę inwestycję z Osi Priorytetowej RPO obejmującej budowę i przebudowę dróg wojewódzkich. Znalazło się na miejscu drugim… od końca. Z pozyskiwaniem środków unijnych obecne władze sobie nie radzą, tak jakby chciały poprzestać jedynie na pieniądzach przyznanych nam bez konieczności startowania w konkursach, czyli sławetnych 100 milionów euro, które wywalczył prezydent Piotr Koj.

Ostatnio również Sejmik Województwa przyjął „Program rozwoju bazy sportowej z uwzględnieniem dofinansowania z Ministerstwa Sportu i Turystyki na 2016″. W tym roku dofinansowanie otrzyma 59 projektów. Bytomia na liście nie ma. To oczywiście też przypadek…

BeCeTka, która jakoś nie może doczekać się nawet rozpoczęcia realizacji, będzie tylko jednojezdniową obwodnicą miasta z dwoma pasami ruchu. Połączy ulice: Strzelców Bytomskich, Olimpijską, Wrocławską, Składową, Zabrzańską i Łagiewnicką. Skomunikuje też plac Wolskiego, na którym – jak zapowiadają władze, a co niestety w obliczu faktów należy traktować z dużym dystansem – rozpocznie się budowa centrum przesiadkowego. Ulica ma połączyć drogi i ułatwić dojazd do centrum Bytomia. Ma też podnieść atrakcyjność terenów inwestycyjnych w mieście, m.in. wokół Elektrociepłowni Szombierki.

Inwestycja ta, choć była zaplanowana jeszcze przez prezydenta Piotra Koja, jest od dawna na sztandarach obecnych włodarzy miasta. Na niej opierają się też inne. Sawa Business Park przekonuje, że inwestuje w obiekt na wysokości nowo powstającego ronda łączącego z BeCeTke z ul. Łagiewnicką i że to połączenie nastąpi za dwa lata i nie ukrywa, że przeważającym argumentem za budową biznesowego parku w Łagiewnikach była budowa przez miasto Bytomskiej Centralnej Trasy Północ-Południe. „Wniosek o dofinansowanie tej inwestycji drogowej został złożony w urzędzie marszałkowskim. Trwa jego ocena merytoryczna. Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku ogłosimy przetarg na wykonawcę robót” – mówi Izabela Domogała, naczelnik Wydziału Strategii i Funduszy Europejskich UM w Bytomiu. (bytom.pl). Najwyraźniej pani naczelnik przeoczyła, że przetarg właśnie został ogłoszony. Ciekawi jesteśmy losów tego postępowania, bo jak w minionym roku zapewniała:
Będziemy chcieli – jeżeli wszystko dobrze pójdzie z wyłonieniem wykonawcy – w przyszłym roku zacząć już budowę. Jedyne, co wiemy to to, że gmina liczy jednak, że środki na realizację inwestycji zostaną jeszcze przesunięte i tym samym zauważone będą potrzeby miasta. (bytom.pl). Chyba jednak oczekujemy od urzędników więcej niż liczenia na zauważenie naszych potrzeb.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *