Nawigacja

Energia w obronie kultury

Kilkudziesięciu artystów, dziennikarzy i publicystów z całej Polski protestuje przeciw marginalizowaniu kultury w Bytomiu i staje w jej obronie.
Na ostatniej sesji radni zdecydowali, że z powodów finansowych w przyszłym roku zawieszone zostaną dwie imprezy kulturalne: Międzynarodowy Festiwal Teatromania oraz Festiwal Dziwnie Fajne.

Przeciwko temu protestują nie tylko organizatorzy Festiwalu Dziwnie Fajne z barwnym Międzygalaktycznym Zlotem Superbohaterów, organizowanym od 2009 r. Magistrat, który przeznaczał na organizację tej imprezy 80 tys. zł, tłumaczy, że została ona „zawieszona” ze względu na trudności finansowe. Cięcia dotknęły też Międzynarodowy Festiwal Teatromania i cykl HartOFFanie Teatrem, organizowany przez Bytomskie Centrum Kultury.

Nie dziwię się, że tak mało się dzieje w tym mieście, tak mało jest inwestorów, tak mało jest nowych inwestycji, tak mało ważnych wydarzeń, skoro jesteście w stanie zniechęcić nawet najwytrwalszych sympatyków Bytomia, jakim jestem ja – powiedział satyryk Mariusz Kałamaga do władz Bytomia w trakcie ostatniej sesji Rady Miejskiej.

Protestujący zarzucają prezydentowi, który był prezesem Polonii Bytom, że stawia przede wszystkim na sport, zaniedbując kulturę. Prezydent zamierza m.in. zmodernizować stadion oraz wybudować przy nim wielofunkcyjną halę i boisko treningowe. Cała inwestycja ma kosztować ok. 115 mln zł. Na ten cel został zaciągnięty kredyt, który podniesie zadłużenie Bytomia do kwoty pół miliarda złotych. Dług miasta będzie spłacało kilka pokoleń jego mieszkańców.

Ten marsz Damiana Bartyli w kierunku marginalizowania kultury w naszym mieście zaczął się zaraz po objęciu przez niego władzy w naszym mieście. Wstrzymanie Teatromanii, Festiwalu Dziwnie Fajne czy HartOFFania Teatrem nie jest bynajmniej najistotniejszym krokiem wspomnianego marszu. Milowymi były bowiem wcześniejsze: likwidacja Śląskiego Teatru Tańca a tym samym Międzynarodowej Konferencji Tańca Współczesnego i Festiwalu Sztuki Tanecznej, Krawieckiej Art Pasaż, Bytomskiej Nocy Świętojańskiej oraz niemal zerowa aktywność Teatru Tańca i Ruchu Rozbark… W ubiegłym sezonie Opera Śląska przygotowała jedną (słownie: jedną!) premierę, kalendarz wydarzeń w Bytomskim Centrum Kultury ogranicza się niemal wyłącznie do seansów filmowych, zaś w czasie wakacji czy okresach świątecznych instytucja ta w ogóle zamyka się na potrzeby bytomian, którzy mają przecież właśnie wtedy więcej czasu… Kiedy organizuje się imprezy w plenerze, są one na raczej niskim poziomie i często nakładają się na inne wydarzenia, czym skutecznie odbierają sobie uczestników. Biuro Promocji Bytomia „zamyka się”, zaś życie kulturalne zaczyna toczyć się w centrum handlowym i Muzeum Górnośląskim, będącym instytucją prowadzoną na szczęście przez samorząd województwa.

Nie zgadzamy się na marginalizowanie i likwidację kluczowych z punktu widzenia rozwoju społecznego Miasta wydarzeń. Nie zgadzamy się na zaprzestanie finansowania najważniejszych wydarzeń kulturalnych, od lat odbywających się w Bytomiu i stanowiących bezcenną wizytówkę Miasta w kraju i za granicą – czytamy w liście wystosowanym przez dyrektorów teatrów, reżyserów, pisarzy, aktorów. Ich zdaniem decyzje o niedofinansowaniu tych wydarzeń przez magistrat są sprzeczne z interesem społecznym. Sygnatariusze argumentują, że trudności finansowe, z którymi boryka się miasto, nie usprawiedliwiają ograniczenia mieszkańcom w każdym wieku dostępu do wydarzeń najwyższej jakości, osiągalnych finansowo i edukujących. Tak wartościowe wydarzenia są ich zdaniem niezbędnym narzędziem budowania kapitału społecznego i kulturowego, rozbudzania kreatywności, a co za tym idzie innowacyjności, kształtowania więzi międzypokoleniowych oraz poczucia przynależności do lokalnej społeczności.

Autorzy listu do prezydenta Bartyli domagają się zagwarantowania z miejskiego budżetu środków nie mniejszych niż w poprzednim roku oraz zapewnienia tym inicjatywom wieloletniego finansowania: Nie zgadzamy się na zaprzestanie finansowania bez publicznej debaty oraz wnikliwej analizy wszystkich możliwych form wsparcia finansowego najważniejszych wydarzeń kulturalnych, od lat odbywających się w Bytomiu i stanowiących bezcenną wizytówkę Miasta w kraju i za granicą. List podpisali m.in. dyrektor artystyczny TR Warszawa Grzegorz Jarzyna, dyrektor Teatru Polskiego w Warszawie Andrzej Seweryn, dyrektor Teatru Powszechnego w Warszawie Paweł Łysak, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Boska Komedia” Bartosz Szydłowski czy teatrolożka prof. Krystyna Duniec.

Sprzeciw wobec sposobu traktowania kultury w mieście wyrazili również pracownicy Zakładu Teatru i Dramatu Instytutu Nauk o Kulturze i Studiów Interdyscyplinarnych Uniwersytetu Śląskiego: Zarówno „Teatromania”, jak i organizowane w ciągu całego roku prezentacje spektakli offowych, były inicjatywami wartościowymi pod względem artystycznym i społecznym. Umożliwiały uczniom, studentom i mniej zamożnym mieszkańcom Bytomia kontakt z ambitnymi propozycjami zarówno polskich, jak i zagranicznych teatrów, które nigdy nie gościły na Górnym Śląsku. Cieszyły się również niesłabnącym zainteresowaniem osób spoza Bytomia, w istotny sposób wzbogacając życie kulturalne naszej aglomeracji. W odbiorze Ślązaków, ale też osób z innych części Polski i świata stanowiły niekwestionowaną wizytówkę miasta. Liczą oni na to, że władze Bytomia, mimo dotychczasowych działań, usłyszą głos protestujących mieszkańców oraz osób, dla których oba projekty były ważnym doświadczeniem kulturowym, i nie dopuszczą do zniszczenia tych wartościowych, mających długą tradycję, inicjatyw.

 

foto: film.interia.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *