Nawigacja

Nasza kasa

Zgodnie z projektem budżetu Bytomia na rok 2017, który prezydent Bartyla przekazał Radzie Miejskiej, w kasie miasta będzie blisko 763 mln zł. Prezydent zamierza jednak w przyszłym roku wydać 837,5 mln zł. To znaczy, że w budżecie zabraknie niemal 75 milionów złotych!

Dziurę budżetową ma załatać kolejna emisja miejskich obligacji oraz pożyczki. Załącznikiem do budżetu jest projekt Wieloletniej Prognozy Finansowej, a w nim zawarta prognoza zadłużenia miasta. Według prognoz urzędników za 5 lat kwota bytomskiego długu wyniesie 528 milionów złotych. Tym samym spłata zadłużenia to koszt kilkudziesięciu milionów rocznie. Sytuacja ta pogarsza się z roku na rok, ale tak dramatyczna i krańcowo niekorzystna dla bytomian jeszcze nie była.

Prezydent Bartyla obiecywał, że w odróżnieniu od swojego poprzednika nie będzie zadłużał miasta. Prezydent Koj wydatkował na inwestycje około 590 milionów złotych (w tym 310 milionów złotych środków pozyskanych z zewnątrz), co skutkowało wzrostem zadłużenia do około 150 milionów. W efekcie pierwszy raz w historii samorządu Bytomia nastąpił inwestycyjny boom, przez cztery lata (2008-2011) wydatki inwestycyjne stanowiły około 20% ogółu wydatków. Co równie ważne, wszystkie miejskie spółki były wówczas w bardzo dobrej kondycji finansowej.

Projekt budżetu na rok 2017 ukazuje smutną rzeczywistość miasta, gdzie od dwóch lat realizuje się niewielkie inwestycje, a mimo to zadłużenie z roku na rok rośnie, a pieniądze przeznaczane są na bieżące wydatki miasta, czyli „przejadane”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *